czwartek, 28 stycznia 2016

Nic, nie musisz mówić nic...


Wtulić się w ramiona, pójść gdzieś gdzie jest bezpiecznie. Są bliscy, przyjaciele, rodzina. Ale to takie ulotne. Czasami wracam do domu ciągnąc za sobą zwłoki mojej psychiki. Wchodzę i? Żona idzie do znajomej, syn się bawi córka płacze bo ją ząbki bolą. A ja? A ja "na pustym peronie". Czasami w środku korka w samym centrum miasta nagle dopada cię lęk strach łzy.... nie możesz zapanować nad tym... często nucę wtedy to... mam gdzie "pójść"....

wtorek, 26 stycznia 2016

Jak jeść żeby nie zwariować?


Zauważyłem, że w moim życiu kluczowe jest to co jem i jak się czuję. Pewnie, że nie jest to wykładnia jeden do jeden - zjem miód będzie miodnie, zjem gówno będzie gównianie. Nasz mózg jest dziwacznie zbudowany. Im dłużej go mam (na okresie gwarancji od miesiąca) tym bardziej widzę, że trzeba z nim gadać. Mózg osoby chorującej na chorobę psychiczną pracuje nie równomiernie - skrajnie. Na pewno u mnie. Wszystko związane jest z mikroelementami i wszystkim tym co lekarze opowiadają fachowymi słowami. Ja ich nie znam. Nie jestem też dietetykiem wiec nie wymagaj ode mnie wiedzy ani nie słuchaj jeśli to stek bzdur (propos steka bym wciągnął). Abyśmy się dobrze poczuli potrzebujemy "wyzwalaczy dobra".

piątek, 22 stycznia 2016

List do Samobójcy



"...bo szlachetniej jest dać się pokonać przez życie, niż zginąć z własnej ręki..." Wilk Stepowy

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Oswajamy Potwory


Nasza choroba - jaka by nie była - to swego rodzaju potwór. Siedzi w nas by nas zżerać. Jak żyć z tym potworem? Najpierw trzeba go poprawnie nazwać. Wiedzieć co ten potwór potrafi z nami zrobić i jakie szkody przynosi naszemu życiu. Trzeba nam też pomocników w walce z tymi potworami - rycerzy jeśli to są smoki. W moim życiu też istnieją potwory. Zmagam się z nimi lepiej lub gorzej. Ponieważ w F31 patrzę nico inaczej na świat i inaczej układam priorytety muszę się pilnować żeby były ułożone zgodnie z normami.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Zbudzone ze snu dziecko


Kiedy śpisz a twój mózg wypoczywa Twoja psychika pozostaje w innym wymiarze. Zerwanie człowieka ze snu powoduje szereg złych następstw. Najgorszym z nich jest dezorientacja i zaburzenie ciśnienia krwi, dające uczucie bezsilności. Tak mi się wydaje. Dlatego służby specjalne wpadają do domu o 5-6 nad ranem żeby cie zaskoczyć. W życiu codziennym też sa tacy antyterroryści co cię mogą zaskoczyć i wywlec z łózka. Mówię oczywiście o małych dzieciach. Moja córa jest mistrzem wyrywania mnie z łóżka. No ale "Tato KASZKĘ!!!!" słyszę podświadomie w jej łzach. Nie powiem, że zrywam się jak skowronek z łózka i biegnę do kuchni. Raczej staram sie moje zwłoki zwlec z prześcieradła i nie otwierając oczu dotrzeć do kuchni gdzie wymacam butelkę. Czy jestem złym ojcem że tak robię? Nie!

czwartek, 7 stycznia 2016

Między nami seksoholikami


Czas na pierwszą recenzję. Powstał dział czas go ruszyć. Chciałbym wam zaproponować pierwszy film jaki mi osobiście mocno przypadł do gustu. Jeśli szukasz erotyka - błądzisz. Jest to komedia. Jak każda komedia jest ona dramatem. Serio. Wiecie o tym, że komedia to przede wszystkim dramat. Śmiech przez łzy. Miedzy nami seksoholikami jest historią kilku ludzi i ich codziennego zmagania się z nałogami. Oczywiście chodzi tu o seks bzykanie dymanie czy nawet ruchanie. Znów zarzuci mi ktoś ilość kurw na m2, ale zmagając się z nałogiem często go stopniujesz. Piwo, dwa - wino dwa wina - kieliszek bombka ćwiartka połówka krówka... tyczy się to każdego nałogu...

środa, 6 stycznia 2016

Rozczarowanie


Jedno dziecko wg moich wyliczeń średnio kosztuje 500zł miesięcznie. Mam ich dwójkę. Średnio liczę w tym jedzenie leki i inne rzeczy związane z ich życiem. Z jednym i z drugim z moich dzieci muszę czasami jechać do lekarza. Wizyta taka kosztuje 100zł + dojazd koło 50zł. W pracy daje z siebie tyle ile jestem w stanie (wg mnie bardzo dużo). Walczę z chorobą, żeby wyjść z domu  pojechać tam. Walczę ze sobą, żeby innych dopilnować w pracy. Siedzę nad kodowaniem piszę firmowe oprogramowanie. Za dojazd do pracy płacę 400zł na miesiąc. Z pewnych powodów niezależnych ode mnie mam zadłużenie na sobie, które zaczyna się na 2 i ma pięć pozycji liczbowych dalej. Mogę zarobić tylko najniższą krajową. Cóż mam zrobić kiedy nagle okazuje się, że miesiąc miał 15 dni pracujących a najniższa krajowa dotyczy 23 dni. Jak łatwo obliczyć wykarmię jedno dziecko drugie do pół, sam zliże kurz z szafy i pójdę pieszo do pracy 30km.

wtorek, 5 stycznia 2016

Czy zawsze psycholog pomaga?


Jak każdy (tak mi się wydaje) zmagający się z chorobą musiałem mieć kontakt z psychologiem. Gdy dowiedziałem się, że choruje (co było szokiem) kazano zapisać mi się do psychologa. Myślę - spoko - w końcu ktoś mi pomoże. Pierwsza wizyta przesłuchanie. Kobietka wiek z 45 lat. Włosy po kilku koloryzacjach coś na zasadzie może blondynka może ruda a może brąz. Obwieszona koralami. Strój mówiący na siłę "jestem silną niezależną kobietą" jak dla mnie kobieta nie radząca sobie z życiem.

piątek, 1 stycznia 2016

Noworoczne nie postanowienie


No i minął nowy rok. FB zasypany zdjęciami z imprez, zasypany fotkami przy rodzinnym świątecznym stole. Toć święta były po drodze. No a wszyscy blogerzy mają posty o noworocznych postanawianiach. Będą więcej biegać, pić wody mniej jeść a co za tym idzie będą mniej srać. Moja strona zaczęła przypominać chyba bloga - bo zacząłem otrzymywać maile i drobne wpłaty na paypal - więc chyba stałem się blogerem. Niestety nie mam ogromnych postanowień. Mniej postanowień mniej rozczarowań.