wtorek, 29 listopada 2016

Gwiazdor Ty Chuju!


Z emocji spotkania gwiazdora zostało tylko "spotkania". Emocje już umarły - nie tylko w nas dorosłych ale też i w dzieciach. Gwiazdor Ty Chuju!

F31 stan 325485 - czarny mercedes

Jeśli ktoś myśli że od września dorobiłem się s-klasy - ma racje. Jednak ta s-klasa to komfort mojego życia. Od września regularnie przyjmuję 2x500 depakiny + 25mg symli. Co się zmieniło? Sporo. Czuję się dobrze (są spadki jak zawsze ale mniej bolesne). Symla daje mi poczucie leciutkiej manii.

czwartek, 1 września 2016

F31 stan 13473 - początek roku szkolnego


I po wakacjach. Minęły szybko i prawie bez boleśnie. Nie mniej choroba daje się we znaki. Mam problem z dogadaniem się z żoną. Dzieli nas Seks. W sumie to rozbieżność w podsumowaniu treści i ilość seksu. Ostatnio zachowałem się źle - lub dobrze - powiedziałem co mnie męczy w seksie. Płakała. Czuję się winny. Zawsze się czuję winny choć ja też płakałem wielokrotnie przez seks. Uzależnienie nie przeszkadza ci do czasu jeśli nie zauważysz jak bardzo cię niszczy - tak jak w moim przypadku. Walka z seksem jest ciężka. Alkohol narkotyki rujnują ci zdrowie, hazard majątek a seks? w sumie nic. 

wtorek, 16 sierpnia 2016

F31 stan 13457 - połowa wakacji


Minęła dawno temu połowa wakacji. Z początkiem sierpnia rozstałem się z Symlą - spowodowała u mnie poważną wysypkę. Było całkiem ok do czasu kiedy dawkę podwoiłem zgodnie z zaleceniem lekarza. Wysypka trzymała mnie ponad 2 tygodnie. teraz będę powracał do symli od początku aby mieć pewność od czego to się zaczęło.

poniedziałek, 4 lipca 2016

F31 stan 13414 - Symla

Dawno nie pisałem do was. Cóż jak wiecie serwer na jakim była moja strona został zniszczony przez chińczyków. Był popularny więc stał się celem. Wyprowadziłem się na bloggera. Na razie tu zostaniemy.

wtorek, 7 czerwca 2016

F31 na weselu

Przychodzi taki moment w życiu, że ktoś się hajta - ze znajomych. Musimy się tam wybrać. Osobie takiej jak ja nie jest wcale łatwo się otworzyć na imprezę pt 100 osób z czego znam 6 :) Jakie myśli targają człowiekiem? Przede wszystkim strach przez innymi ludźmi - przed ich zachowaniem wobec nas. Ludzie inni (agresywni) wyczuwają strach w innych ludziach. Często ludzie inni widzą, że coś jest nie tak z nami. bo zachowujemy się inaczej. Mamy styki.

wtorek, 31 maja 2016

F31 stan 13380 - Jedź Pan


Zatrzymuje się przed sklepem na parkingu. Po zakupach wychodzę, patrzę zastawił mnie samochód dostawczy. Blaszak - znam go przywiózł towar z 20 minut zejdzie jak nic. Wyładowują towar. Jestem oazą kurwa spokoju i kultury.

poniedziałek, 16 maja 2016

Seksoholizm - życie z uzależnieniem.


- Jestem uzależniony od seksu... - mówię bez ogródek.
- haha ja też! - pada groteskowo
- no to jak każdy - wracam na tor żartu...

I tak się kurwa kończy problem. W sumie to zaczyna problem. Problem braku zrozumienia. Przecież seks nie jest problemem.

poniedziałek, 9 maja 2016

F31 stan 13358


Stan 13358. Nic nie idzie tak jak to zakładałem. Czuje się jakbym stał za murem a świat szedł dalej. Mój syn powiedział mi wczoraj "Nie cierpię Cię". Był to dla mnie cios. Jest nim nadal. Dałem z siebie wiele abym był dobrym tatą. Gdzie tkwi problem? W genach? Niestety zdiagnozowano u niego początki F31. Groteska w jednym akcie - człowiek z F31 wychowuje dziecko z F31.

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Po drugiej stronie


Z cyklu odpowiadam na pytanie: "Czy jest życie po śmierci?". Nie ma. Ewentualnie jest. Na tym zakończ czytanie tego posta jeśli masz swoje wyrobione zdanie na ten temat i nie dasz się w żaden sposób przekonać. Zakończ jeśli masz ochotę dojebać komentarzem w stylu "ciemnogród" lub coś innego co może cię męczyć. Nie ma jasnej odpowiedzi co jest po śmierci. Wiele czytałem na ten temat o reinkarnacji, śmierci klinicznej czy innych chujachmujach.. Osoby takie jak my posiadające w sobie cechy podejrzliwości i nie ufne - często jak niewierny Tomasz szukają namacalnego dowodu na to co dalej. Bałem się śmierci panicznie. Do tego stopnia, że bałem się mieć dzieci. Bałem się o ich życie. Obecnie na farmakologii nie mam tego typu myśli. Są może dwa lub trzy powody przez jakie nie myślę o tym.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Se-etta


Chciałabym komuś opowiedzieć, ale zwykle jest tak, że jak tylko zaczynam mówić, mój mózg chowa wszystkie objawy i z opowieści wychodzi sens: było troch kiepsko, ale świetnie sobie radzę', czyli gówno prawda.

wtorek, 29 marca 2016

Nie wracam...


Tak , nie wracam do pisania bloga... po prostu nigdy nie skończyłem go pisać. Jakoś tak się ułożyło, że nawet nie miałem ochoty na wydobycie z siebie słowa. Post 40 dni minął - czy wytrzymaliście w postanowieniach? Ja nie. 27 dni - to tak dla mnie dosyć dużo. Ktoś w komentarzu napisał, że wystarczy 30 dni żeby myśleć inaczej. Potwierdzam - nawet po 27 dniach zaczniesz myśleć inaczej.

wtorek, 22 marca 2016

Justarzec F31


Mój epizod z chorobą zaczął się w podstawówce. Raz płakałam a po chwili dostawałam ataku furii, nikt nie wiedział o co z tym chodzi. W klasie traktowali mnie dziwnie śmiali się z tego. W gimnazjum padłam ofiarą przemocy internetowej, poszłam do psychiatry i wszystko się wyjaśniło - lekarz stwierdził u mnie chorobę dwubiegunową. To był dla mnie szok i dla moich bliskich.

czwartek, 3 marca 2016

Ja w szpitalu


Teraz już wiem… Wszystko, co wypieramy z siebie, kiedyś do nas powróci.
Mamy swoje „potwory”…
Siostra mamy choruje na schizofrenię paranoidalną. Sama nazwa wzbudzała we mnie lęk. Później dowiedziałam się, że była w szpitalu psychiatrycznym. „O kurde! Ciocia jest chora psychicznie…”. Traktowałam ją z góry, no bo przecież jak można takiego kogoś traktować inaczej?

wtorek, 1 marca 2016

Komu powiedzieć?


Nagle pewnego dnia zmienia się wszystko. Do tej pory nie rozumiałem siebie. Myślałem, że wszyscy ludzie tak żyją jak ja - w skrajnych emocjach. Te emocje wśród znajomych i ludzi to mania ogromna radość - dusza towarzystwa (dla mnie maska ucieczka przed pytaniami). W domu cisza nerwowość silna depresja. Dwie twarze - jest i trzecia. Trzecia to ja sam w sobie - meczący się i nie nienawidzący siebie samego. Nienawidzący? bo jako dusza towarzystwa kłamię ludzi, że moja żona ma wspaniałego męża. Jako mąż nie nienawidzący siebie, że nie potrafię kochać inaczej.

wtorek, 16 lutego 2016

Tort od cioci Krysi


- Mareczku kawałek torcika dla ciebie!
- Nie, dziękuję nie jadam tortów - mówię widząc ogromny tort z masą masłową pełną aromatów cukierniczych posypany wszystkim co się dało
- ale to moje urodziny proszę nie rób mi przykrości! - i ląduje przede mną spory kawałek tortu, tak spory że spokojnie mógłbym w nim schować puszkę Pepsi.

sobota, 13 lutego 2016

Jak myślisz tak masz...


Czasami kiedy lecą dni wszystko jest na nie. Jadę autem - akurat przede mną czerwone światło. Jadę dalej - gaśnie lampa. Wsiadam do auta nie odpala. Wtedy żona mówi mi "jak myślisz tak masz" - moja odpowiedź jest oczywista: "idź mi precz z tymi sloganami wprost z podręcznika akwizytora." Ale potem okazuje się, że tak jest. Nasze obawy są podświadome i przyciągamy nimi niefajne rzeczy. Receptą na szybkie wyjście z tego błędnego koła staje się dla mnie tekst "Przypadek Stefana" . Polecam wam na sobotni wieczór dla humoru.

wtorek, 9 lutego 2016

Mega Wielki Post


Wielkość postu zależy od ilości znaków - wielki post. Wielkość posta zależy też od tego o czym jest - wiele wnosi w życie człowieka - Wielki Post.

No cóż nie będę was kłamał, że ten post jest o postach skoro jest o poście. Zbliża się 40 dniowy okres wytrwałości. Jedni mówią, że to czas postu inni, że głupota. Ja mówię "Pomidor". Tak wiem, że pewnie czytasz  to i cofasz się w myślach o co chodzi z tym pomidorem, ale to tylko rozpraszacz twojej uwagi.

wtorek, 2 lutego 2016

W głowie się nie mieści

Czekaliście pewnie na mega wpis o tym jak wyjść z uzależniania od hazardu albo coś innego. A tutaj koleś poleca wam bajkę. Nie no żenada. Mój syn bardzo chciał obejrzeć, w głowie się nie mieści. Ja byłem przeciwny bo zobaczyłem jakieś potworki na plakacie. Tu był błąd. W końcu pozwoliłem mu obejrzeć wymarzoną bajkę. Bardzo rzadko pozwalam mu oglądać filmy/bajki jeśli nie wiem o czy jest. Tu pozostawiłem go samego. W końcu to film o małej dziewczynce. Drugim powodem był fakt, że zawsze zasypiam na filmie w ciągu pierwszych 15 minut. Cóż syn obejrzał film (już ma prawie 9 lat) i wyraźnie zgasł. Myślałem, że w filmie coś strasznego się dzieje. Koszmary itd. Jednak uparcie twierdził, że "nie spoooko....."

czwartek, 28 stycznia 2016

Nic, nie musisz mówić nic...


Wtulić się w ramiona, pójść gdzieś gdzie jest bezpiecznie. Są bliscy, przyjaciele, rodzina. Ale to takie ulotne. Czasami wracam do domu ciągnąc za sobą zwłoki mojej psychiki. Wchodzę i? Żona idzie do znajomej, syn się bawi córka płacze bo ją ząbki bolą. A ja? A ja "na pustym peronie". Czasami w środku korka w samym centrum miasta nagle dopada cię lęk strach łzy.... nie możesz zapanować nad tym... często nucę wtedy to... mam gdzie "pójść"....

wtorek, 26 stycznia 2016

Jak jeść żeby nie zwariować?


Zauważyłem, że w moim życiu kluczowe jest to co jem i jak się czuję. Pewnie, że nie jest to wykładnia jeden do jeden - zjem miód będzie miodnie, zjem gówno będzie gównianie. Nasz mózg jest dziwacznie zbudowany. Im dłużej go mam (na okresie gwarancji od miesiąca) tym bardziej widzę, że trzeba z nim gadać. Mózg osoby chorującej na chorobę psychiczną pracuje nie równomiernie - skrajnie. Na pewno u mnie. Wszystko związane jest z mikroelementami i wszystkim tym co lekarze opowiadają fachowymi słowami. Ja ich nie znam. Nie jestem też dietetykiem wiec nie wymagaj ode mnie wiedzy ani nie słuchaj jeśli to stek bzdur (propos steka bym wciągnął). Abyśmy się dobrze poczuli potrzebujemy "wyzwalaczy dobra".

piątek, 22 stycznia 2016

List do Samobójcy



"...bo szlachetniej jest dać się pokonać przez życie, niż zginąć z własnej ręki..." Wilk Stepowy

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Oswajamy Potwory


Nasza choroba - jaka by nie była - to swego rodzaju potwór. Siedzi w nas by nas zżerać. Jak żyć z tym potworem? Najpierw trzeba go poprawnie nazwać. Wiedzieć co ten potwór potrafi z nami zrobić i jakie szkody przynosi naszemu życiu. Trzeba nam też pomocników w walce z tymi potworami - rycerzy jeśli to są smoki. W moim życiu też istnieją potwory. Zmagam się z nimi lepiej lub gorzej. Ponieważ w F31 patrzę nico inaczej na świat i inaczej układam priorytety muszę się pilnować żeby były ułożone zgodnie z normami.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Zbudzone ze snu dziecko


Kiedy śpisz a twój mózg wypoczywa Twoja psychika pozostaje w innym wymiarze. Zerwanie człowieka ze snu powoduje szereg złych następstw. Najgorszym z nich jest dezorientacja i zaburzenie ciśnienia krwi, dające uczucie bezsilności. Tak mi się wydaje. Dlatego służby specjalne wpadają do domu o 5-6 nad ranem żeby cie zaskoczyć. W życiu codziennym też sa tacy antyterroryści co cię mogą zaskoczyć i wywlec z łózka. Mówię oczywiście o małych dzieciach. Moja córa jest mistrzem wyrywania mnie z łóżka. No ale "Tato KASZKĘ!!!!" słyszę podświadomie w jej łzach. Nie powiem, że zrywam się jak skowronek z łózka i biegnę do kuchni. Raczej staram sie moje zwłoki zwlec z prześcieradła i nie otwierając oczu dotrzeć do kuchni gdzie wymacam butelkę. Czy jestem złym ojcem że tak robię? Nie!

czwartek, 7 stycznia 2016

Między nami seksoholikami


Czas na pierwszą recenzję. Powstał dział czas go ruszyć. Chciałbym wam zaproponować pierwszy film jaki mi osobiście mocno przypadł do gustu. Jeśli szukasz erotyka - błądzisz. Jest to komedia. Jak każda komedia jest ona dramatem. Serio. Wiecie o tym, że komedia to przede wszystkim dramat. Śmiech przez łzy. Miedzy nami seksoholikami jest historią kilku ludzi i ich codziennego zmagania się z nałogami. Oczywiście chodzi tu o seks bzykanie dymanie czy nawet ruchanie. Znów zarzuci mi ktoś ilość kurw na m2, ale zmagając się z nałogiem często go stopniujesz. Piwo, dwa - wino dwa wina - kieliszek bombka ćwiartka połówka krówka... tyczy się to każdego nałogu...

środa, 6 stycznia 2016

Rozczarowanie


Jedno dziecko wg moich wyliczeń średnio kosztuje 500zł miesięcznie. Mam ich dwójkę. Średnio liczę w tym jedzenie leki i inne rzeczy związane z ich życiem. Z jednym i z drugim z moich dzieci muszę czasami jechać do lekarza. Wizyta taka kosztuje 100zł + dojazd koło 50zł. W pracy daje z siebie tyle ile jestem w stanie (wg mnie bardzo dużo). Walczę z chorobą, żeby wyjść z domu  pojechać tam. Walczę ze sobą, żeby innych dopilnować w pracy. Siedzę nad kodowaniem piszę firmowe oprogramowanie. Za dojazd do pracy płacę 400zł na miesiąc. Z pewnych powodów niezależnych ode mnie mam zadłużenie na sobie, które zaczyna się na 2 i ma pięć pozycji liczbowych dalej. Mogę zarobić tylko najniższą krajową. Cóż mam zrobić kiedy nagle okazuje się, że miesiąc miał 15 dni pracujących a najniższa krajowa dotyczy 23 dni. Jak łatwo obliczyć wykarmię jedno dziecko drugie do pół, sam zliże kurz z szafy i pójdę pieszo do pracy 30km.

wtorek, 5 stycznia 2016

Czy zawsze psycholog pomaga?


Jak każdy (tak mi się wydaje) zmagający się z chorobą musiałem mieć kontakt z psychologiem. Gdy dowiedziałem się, że choruje (co było szokiem) kazano zapisać mi się do psychologa. Myślę - spoko - w końcu ktoś mi pomoże. Pierwsza wizyta przesłuchanie. Kobietka wiek z 45 lat. Włosy po kilku koloryzacjach coś na zasadzie może blondynka może ruda a może brąz. Obwieszona koralami. Strój mówiący na siłę "jestem silną niezależną kobietą" jak dla mnie kobieta nie radząca sobie z życiem.

piątek, 1 stycznia 2016

Noworoczne nie postanowienie


No i minął nowy rok. FB zasypany zdjęciami z imprez, zasypany fotkami przy rodzinnym świątecznym stole. Toć święta były po drodze. No a wszyscy blogerzy mają posty o noworocznych postanawianiach. Będą więcej biegać, pić wody mniej jeść a co za tym idzie będą mniej srać. Moja strona zaczęła przypominać chyba bloga - bo zacząłem otrzymywać maile i drobne wpłaty na paypal - więc chyba stałem się blogerem. Niestety nie mam ogromnych postanowień. Mniej postanowień mniej rozczarowań.