poniedziałek, 14 grudnia 2015

Poniedziałek rano


Siedzę  w biurze i zagryzam palce. Czuje się źle tak jakby coś miało się wydarzyć. Niepokój i lęk to stały objaw depresji. Do tego dochodzi niechęć frustracja złość i inne... Siedzę przed monitorem a przed oczyma kodowanie. Czuje się jakbym miał przejść przez góry Uralu wzdłuż. Patrzę przez okno jak wschodzi słońce. Niebo ma kolor nadziei a jeszcze godzinę temu wyglądało jak apokalipsa. Siedzę i patrzę jakby tam miało coś być ciekawego. Nie mogę się skupić, zebrać myśli, zmobilizować do prostej czynności. Chciałbym się tylko położyć i zasnąć.
Nawet napisanie tego testu zajmuje mi już godzinę. Staram sie odszukać te myśli co mnie niszczą - ale nie umiem ich nazwać. To strzępy słów: co dalej, brak kasy, zdrowie, dzieci, rodzina, żona, nieudolność... Tylko nie umiem ich określić. Często wydaje mi się, że ludzie mnie oceniają. Są ludzie na świecie co mają domy samochody prace i jedzenie. Jak sobie pomyśle, że pracuje i nie mam na jedzenie - w głowie mi sie to nie mieści. Nie mam własnego domu, wszystko w domu jest zniszczone. Żona mówi "Fajnie jakbyśmy mieli nowy stół" - nie dziwie się, że tak mówi. Przez wszystkie lata związku naszego nie mamy nic poza długami. Nie wiem czy dobrze, że myślę o tym przecież to mnie za rękę prowadzi to ślepej ulicy. Co roku wydaje mi się i sobie mówię "to będzie dobry rok. Czuję, że wyjdziemy na prostą." Ale ludzie w koło są prawnikami, rzeczoznawcami, znanymi malarzami, muzykami, politykami, milionerami. A ja? mnie tam nigdzie nie ma. Czy ja nic nie potrafię? czy po prostu daj się oszukiwać. Z moją wiedzą i doświadczeniem nie stać mnie na prezenty dla dzieci? KURWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie mówię "To niesprawiedliwe" - po prostu tak jest. Nawet gdy napisze posta ktoś odpowie "ten tytuł nie jest zgodny z zasadami pisowni języka polskiego" Nosz kurwa czy do końca życia tak będzie? "Nie wycieraj dupy 6 listkami papieru!", "dlaczego Twoje zdjęcia są kolorowe", "dlaczego film co nakręciłeś o tym opowiada" pewnie nawet wygląd tego Bloga jest zły... Nic wam do tego - a może to moje nic wam do tego powoduje, że ludzie mnie tak traktują? Może nie powinien nic robić? A może ludzie nic nie myślą o mnie?




0 komentarze:

Publikowanie komentarza